Strona

wtorek, 11 sierpnia 2015

Upał, skwar, gorąco!

Cześć :) 
Nie wiem jaka pogoda jest u was, ale u mnie upały trwają i trwają, jest godzina 18:00 a termometr pokazuje ponad 30 stopni w cieniu, masakra! Przynajmniej udało mi się złapać trochę kolorów na słońcu :) dziś na obiad leczo z kurczakiem, a na śniadanie stworzyłam mega puchate pancakes bananowe, nie dałam rady zjeść za jednym podejściem! Przepis podaję niżej :) Postaram się też stworzyć na blogu kategorie m.in. inspiracje śniadaniowe i dodać zaległe przepisy, o które pytaliście na instagramie :)

Puszyste placuszki bananowe na mleku kokosowym


Składniki (4 placuszki):
- 4 białka, 2 żółtka
- pół dużego banana
- 3 łyżki mąki gryczanej lub orkiszowej
- 2 łyżki płynnej części mleka kokosowego
- łyżeczka cynamonu
- szczypta proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody

Wykonanie:
1. W misce ubijam białka z sodą na sztywną pianę.
2. Do drugiego naczynia wsypuję pokrojonego w plasterki banana i rozgniatam widelcem. Dodaję żółtka, mąkę, mleko kokosowe, cynamon i proszek do pieczenia, mieszam aby połączyć składniki.
3. Do białek dodaje masę z drugiego naczynia delikatnie mieszając drewnianą łyżką, aby piana nie opadła.
4. Patelnie teflonową nacieram nasączonym tłuszczem ręcznikiem papierowym, rozgrzewam i wylewam masę łyżką formując placuszki, lub w łatwiejszy sposób za pomocą przyrządu, który znajdziecie na zdjęciu poniżej :)
5. Smażę placuszki przez ok 5min. na minimalnym ogniu, następnie przykrywam pokrywką aby wyrosły, poźniej gdy góra trochę się zetnie, delikatnie zsuwam pokrywkę odwracam placuszki na drugą stronę i smażę jeszcze przez ok. 3min wciąż na minimalnym ogniu.

Pytaliście mnie często jak dekoruję moje śniadania, jak robię gwiazdki, serduszka itp. Używam do tego różnych foremek - metalowych, silikonowych, teflonowych. Poniżej pokażę te, których używam najczęściej.

Ten dziwny przyrząd po prawej stronie to właśnie gadżet, który ułatwia pieczenie placuszków typu pancakes czy naleśników. Po prostu do środka wlewa się masę, a w momencie gdy naciśniemy górną część to od spodu masa wylewa się równomiernie tworząc idealnie okrągłe placuszki, ot taki mały wynalazek :D

Długo zastanawiałam się czy pisać do was na blogu, ponieważ nie wiem za bardzo o czym mam pisać... oprócz przepisów :D więc jeżeli macie jakieś sugestie to chętnie poczytam na instagramie lub pod postem :) Dziękuje za tyle miłych słów! Miłego wieczoru!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz